|
|
W ramach "spotkań z ciekawym człowiekiem" w czwartek 29 kwietnia odwiedziła
nas Kinga Waliszewska, wnuczka Stanisława Waliszewskiego jednego
z ludzi badających niegdyś Całun Turyński, obecnie seniora polskich syndonologów.
Wielu z nas wydawało się, że zna poniekąd historię Relikwii z Turynu, jednak Kinga
pokazała nam wiele dotąd nieznanych szczegółów potwierdzonych różnorodnymi badaniami.
Bezsprzecznym faktem jest to, że Całun Turyński jest zarówno materialnym jak
i historycznym dowodem: życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Udało nam się przeprowadzić krótką rozmowę z Kingą:
Basia i Marta: Jesteś studentką, czy możemy wiedzieć co studiujesz?
Kinga: Studiuję na II roku reżyserię dźwięku, na wydziale fizyki na
Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
B i M: A skąd u Ciebie takie dość nietypowe zainteresowanie Całunem
Turyńskim i skąd pomysł aby prowadzić na ten temat wykłady?
K: Faktycznie zainteresowanie Płótnem nie jest zbyt popularne.
Hobbiści ci stanowią stosunkowo wąską grupę ludzi. Mnie w tę niezwykłą
przygodę wciągnął mój dziadek. To również on przekazał mi dużą część
wiedzy jaką posiadam na ten temat. Wiele też na ten temat czytam. Jeśli
chodzi o wykłady to również pomysł mojego dziadka. Początkowo to on dzielił
się swoją wiedzą ze słuchaczami, a teraz z racji jego wieku (w lipcu kończy
92 lata) ja przejęłam pałeczkę i kontynuuję tę tradycję starając się robić
to najlepiej jak potrafię. Nie mogę jednak w tym miejscu nie wspomnieć o mojej
kuzynce Oli, która też ma na koncie kilka wykładów.
B i M: Z tego co wiemy, to Twój dziadek jest doktorem medycyny a jego
specjalizacja to patologia chirurgiczna. Czy miało to wpływ na Jego spojrzenie na Całun?
K: Sądzę, że tak. Mój dziadek Stanisław przez cały czas należy do Studium
Syndologicznego, które powstało przy wydziale teologii, na Uniwersytecie Jagiellońskim,
a poza tym brał udział w II Międzynarodowym Kongresie Syndonologicznym w Turynie
w 1978 roku. On patrzył na to płótno głównie z punktu widzenia lekarza.
B i M: A jak Twój dziadek trafił to tej Komisji i skąd tak olbrzymie
zainteresowanie tą kwestią. Czy jest to może Wasza rodzinna tradycja?
K: Dziadek, jak zawsze powtarza, zainteresował się Całunem przypadkowo.
Nie jest to nasza rodzinna tradycja, przynajmniej na razie, choć wykłady mam teraz
nie tylko ja ale także jak już wspomniałam moja kuzynka Ola. Co do Dziadka,
zwyczajnie, w 1938 roku, w Poznaniu, w kinie Słońce, miał swój wykład prof.
Karwowski. Dotyczył on oczywiście Całunu, a dziadek został wciągnięty do tej sali
przez tłum i tak zaczęła się jego historia z Całunem.
B i M: Trafił przez przypadek, ale tak go to poruszyło, że nieustannie żyje
sprawą Całunu, a teraz zaraził tym Ciebie.
Dziękujemy za rozmowę, gratulujemy wiedzy, życzymy wielu sukcesów a p. dr Stanisławowi
życzymy dużo zdrowia.
K: Dziękuję i do zobaczenia.

|
Relikwia z Turynu pobudza do głębokiej refleksji każdego myślącego człowieka.
Całun jest naprawdę znakiem niezwykłym, odsyłającym do Jezusa, do prawdziwego
Słowa Ojca i wzywającym człowieka do naśladowania w swoim życiu Chrystusa,
który oddał za nas samego siebie.
Basia i Marta

Całun Turyński - wiedziałam co to jest i znałam jego historię -przynajmniej
tak mi się wydawało. Nie wiedziałam co ludzi tak bardzo fascynuje w tym kawałku
Płótna. Dopiero Kinga uświadomiła mi rangę i wyjątkowość tych Relikwii z Turynu.
Teraz już wiem, dlaczego ludzie tak bardzo się nim interesują i co w nim widzą.
Marta Matuszewska

Pomysł zorganizowania tego spotkania był naprawdę bardzo dobry. Wykład był
okazją do bliższego zapoznania się z tym fascynującym zjawiskiem, jakim jest
Całun z Turynu. Odbicie czyjego ciała jest badane przez tylu naukowców i
lekarzy? Sugestie są oczywiste, mimo to niełatwo przyjąć że postać z Całunu
to właśnie Jezus Chrystus. Dzięki Kindze i jej ciekawemu wykładowi spędziliśmy
miły wieczór. Czekamy na kolejne spotkania z interesującymi ludźmi.
Rozalia

Różne ciekawostki dotyczące Całunu Tyryńskiego znajdziecie także na
stronie www.calun.org.
Kopia Całunu Turyńskiego poświęcona przez papieża Jana Pawła II
w maju zeszłego roku znajduje się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na
osiedlu Sobieskiego w Poznaniu.
Webmaster - Paweł
|